obsługi klienta w supermarkecie.
Szybka i uspokajająca reakcja
Pracownicy potraktowali sprawę bardzo poważnie. W ciągu kilku godzin wadliwa partia została usunięta z półek. Rozpoczęto dochodzenie u dostawcy, aby ustalić, w jaki sposób taki „niespodziewany gość” przedostał się do opakowania. Jedno jest pewne: czujność wzrosła.
Na szczęście ta historia miała szczęśliwe zakończenie. Żadnych obrażeń, żadnego realnego zagrożenia. Tylko dobry strach i przypomnienie…
CZYTAJ DALEJ NA NASTĘPNEJ STRONIE